Rozpoczynamy pierwszy konkurs na moim Blogu.
Oczywiście dopiero się rozkręcam,więc wspierać mnie będzie nasza firma Euro-Elektronet która będzie również naszym sponsorem ;)
Nie wiem jak wygląda u Was, ale ja dziś za oknem widziałam Śnieg...dużo śniegu,więc postanowiłam Was zapytać :
Czy lubicie Zimę?
I oto zasady konkursu;
1.Polub mój profil na FB Ja i Moja Nadzieja
2. Polub profil MartaSworowskaLiderAvonLesznoBojanowoRawicz z którego konta również będzie nagroda.
3. Polub sponsora Euro-Elektronet
4. Udostępnij Plakat konkursowy na swoim Profilu na FB PUBLICZNIE LINK DO PLAKATU
5.Odpowiedz na pytanie w komentarzu pod plakatem konkursowym "Dlaczego lubisz/nie lubisz zimy?"
Dla chętnych; Zaproś za pomocą tagu swoich znajomych, dodaj mojego Bloga do obserwowanych (jeśli dodasz poinformuj mnie o tym w swoim komentarzu ;))
A oto nagrody;
Rękawiczki do ekranów dotykowych iGlove w kolorze szarym rozmiar uniwersalny.
oraz
Etui-pokrowiec do twojego telefonu.
(Zwycięzca przesyła model swojego telefonu, sponsor wysyła odpowiedni DOSTĘPNY model pokrowca)
PLANET SPA BALI BOTANICA
Nawilżające Masło do ciała aż 200ml
PLANET SPA BALI BOTANICA
Nawilżający olejek do ciała 150ml
Aby każda mogła poczuć się Sexy
Tusz do rzęs Irresistibly Sexy w kolorze Black Noir
Łącznie wygrywa aż 5 osób ;)
Konkurs trwa od dziś 15.01.2014 do 31.01.2014. Wyniki w ciągu 7 dni, chociaż postaram się jak najszybciej ;)
Oczywiście sponsorzy,który chcą się dołączyć mile widziani ;)
UWAGA:
Jeśli nagrody się nie podobają, nikt nikogo do udziału nie zmusza. Udział w konkursie jest dobrowolny!
Wysyłka nagrody na terenie Polski.








Z miłą chęcią udział biorę, zimy nie lubię bo zimna się boję, jestem zmarzluchem niesłychanym i przeszkadza mi ciepłe ubieranie bo wtedy się czuję niczym bałwan, choć mam w styczniu urodziny nawet to nie sprawi, że polubię zimy :)
OdpowiedzUsuńJa akurat bardzo lubię zimę! Wszyscy się zawsze śmieją jak mówię dlaczego,ale taka prawda! Najbardziej lubię zimę za to że pod płaszczami, kurtkami i szalikami nie widać czy ktoś jest gruby czy chudy. W tym czasie nikt nie przejmuje się tym jak wygląda. Każda z Nas wychodzi opatulony po szyje. nikt nikomu nie zazdrości mniejszyczh czy większych kg. Zimą Wszyscy jesteśmy równi! Tak powinno być zawsze :))
OdpowiedzUsuńEwelina Woźniak ;)
Piękne słowa. Nigdy do tej pory nie zwracałam na to uwagi ;)
UsuńLubię zimę bo.... Zima to magia świąt, przepięknie ozdobiona i pachnąca lasem choinka, zwariowane wypady ze znajomymi na: sanki narty łyżwy; grzaniec, ciepłe kakałko, skoki narciarskie i seksowni skoczkowie, biegi i niesamowita Justynka, dużo przytulania, wzajemne ogrzewanie się, tupot moich małych stup na przystanku w oczekiwanie na busa do szkoły o godzinie 6 rano, to opuszczanie domu i powrót do niego w egipskich ciemnościach, to zaczarowany świat, Wigilia, czas gdy panuje cisza i spokój i wszyscy się jednoczymy. TO niezapomniane noce sylwestrowe i długo wyczekiwane ferie. To rzucanie śnieżkami. Zima to moje ciągłe przewracanie się na śliskich chodnikach i lądowanie na tyłku. Zima to wspaniały i wyjątkowy czas. Bardzo ją lobię. Jednak niestety w tym roku straciła swój baśniowy wymiar ;( Pomimo chłodu to moja ulubiona pora roku, która wypełnia me serce gorącem ;)
OdpowiedzUsuńTo ja zdubluję komentarze: Nie lubię Zimy, bo nie lubię nosić tak wielu ubrań, no i muszę ubierać nie tylko siebie, ale i Córę. Nie lubię jej też dlatego, że szybko robi się ciemno i nie ma tak potrzebnego do życia Słońca. Ale ma jednak pozytywne strony... najpiękniejszy zimą jest widok skrzącego się padającego śniegu. Mam też nadzieję, że tego roku Zimę ociepli mi uśmiech Mojej Córeczki na sankach - ogrzeje to moje serce... pozdrawiam. (u ans dzisiaj gołoledź wszędzie - uwaga na poślizg - tego też nie lubię :P)
OdpowiedzUsuńJa nie lubię zimy ..jestem zmarzluchem..
OdpowiedzUsuńObserwuję bloga jako Joanna Nowak :)
OdpowiedzUsuńNie lubię zimy ,bo jestem ciepłolubem straszliwym.Owszem zima biala,malownicza trwająca max 2tygodnie to marzenie,ale chlapy zawieruchy i śnieżyce -o nie to nie dla mnie,nie chce się nosa wynurzać z chałupy ! Dnie są krótkie,szybko mrok straszy ..brrrrrr Jedyny zimowy plus jest taki ,że można ukryć nadmiar kilogramów pod cieplymi swetrami :D Jest też czas na przemyślenia,plany i odpoczynek od ograniczeń kulinarnych ,co mnie jako lasucha cieszy ;)
Katarzyna C-k
OdpowiedzUsuńNie lubie zimy bo jest starsznie zimno i mroźno i bym z chęcią nie wychodziła z domu do pracy, ale musową i trzeba sie przyzwyczaić. Zimy nie lubie ale na fotografiach uwielbiam i od czasu do czasu cykne parę fajnych widoczków <3
W pierwszej chwili chciałam niemal wirtualnie wykrzyczeć, że nie lubię zimy, ale uspokoiłam się, przemyślałam i zmieniłam zdanie (wszak jestem kobietą i chwiejność mam zapisaną w naturze). Lubię zimę za:
OdpowiedzUsuń1. Lampkę czerwonego wina, którą to mogę bezkarnie wypijać każdego mroźnego wieczora, by rozgrzać przemarznięte ciało. A jeśli wino zamieniam na pysznego, aromatycznego grzańca jest jeszcze lepiej!
2. Długie wieczory, podczas których mogę okryć się kocem w białe misie, wyciągnąć z półki zalegające od lata książki Zbigniewa Starowicza i oddawać się lekturze.
3. Czekoladę, która pochłaniać można tabliczkami ;) i nie martwić się, że pójdzie w boczki. Przecież zimą dodatkowa warstwa ochronna w postaci tłuszczyku jest wskazana, nieprawdaż? Niedźwiedzie tak robią. ;)
4. Bałwan - mogę go ulepić i mieć świadomość, że sama o stworzyłam, a nie otrzymałam od losu w postaci nieogarniętego przedstawiciela płci przeciwnej. ;)
Zima jest ok! :)
Na FB polubiłam i udostępniłam jako Marta Gie
Zima to ciężki dla mnie temat. Budzi we mnie sprzeczne uczucia. Jedna część mnie bardzo nie lubi zimy, druga zaś ubóstwia. Dlaczego?? Już wszystko tłumaczę :)
OdpowiedzUsuńNie lubię, bo:
-żeby wyjść na zewnątrz trzeba się należycie grubo ubrać. Dwa tysiące watrstw, grube skarpety, ciężkie płaszcze, kurtki, a wyjdziesz i i tak zmarzniesz. W dodaku ma się tak bardzo ograniczone ruchy, że im bardziej myślę o wyjściu, tym bardziej chcę zostać w domu;
-żeby ruszyć autem, trzeba najpierw odmrozić zamek, potem osrobac szyby, a na koniec wkurzyć się, bo właśnie okazuje się, że akumulator padł. Na szczęście w tym nieszczęściu nie jestem zmotoryzowana (ale mój mąż jest) i nie muszę tych czynności wykonywać codzień, ale jak widzę tych biednych ludzi, to łączę się z nimi w bólu
-gdy muszę szybko gdzieś zdąrzyć, a przy okazji przemieścić się przez pół miasta, w dodatku z wózkiem, to coś mnie trafia, bo muszę liczyć na MPK, które zimową porą jest wiecznie mocno spóźnione, bo przecież nawierzchnia ślizka i ostrożnie trzeba jechać.
Ale pomijając te strasznie przyziemne aspekty ubóstwaim zimę, bo
-moja córcia jedyna, ukochana i najcudowniejsza na świecie urodziła się właśnie zimą.
-mogę odkrywać zimę na nowo-zabawy saneczkowe i lepienie bałwana, rzucanie śnieżkami. Co prawda wszystko przede mną, bo mój dzieć jeszcze dość mały ale już się doczekać nie mogę mkolejnych zimowych sezonów
-zimową porą, dokładnie przed świętami jeszcze, jest u nas przez miesiąć Jarmark Bożonarodzeniowy. Magicze to miejsce i klimat taki ciepły, ze chce się w nim spędzać cały swój czas. A przy okazji i wydawać wszystkie pieniądze.
Bloga obserwuję jako Ann S
Na facebooku: Życie jak na karuzeli
hmm...Zima, jako pora roku jest bardzo ładna wręcz ciekawa. :) Cudne zjawiska, zamarznięte krajobrazy, oszronione drzewa, dziecięce zabawy robienie orłów na śniegu, jazda na sankach, łyżwach, lepienie bałwana, no i to co uwielbiam kuligi, a do tego ognisko i kiełbaski. Jednak ma swoją mroczną stronę. Mieszkałam na wsi, drogi zawiane więc do szkoły się chodziło pieszo (3km), w sumie to też miało swój urok :) była zabawa z sąsiadami, rzucanie się śnieżkami no i te straszne mrozy, ludzie umierają ;/ ale i latem to się zdarza.... No i zimą mamy z mężem więcej czasu dla siebie :) idziemy na spacerek i wracamy grzać się pod kocyk :) a jak jest ciepło mąż siedzi przy aucie i nie poświęca tyle czasu synkowi ani mi :)... także wywnioskować można że ja KOCHAM zimę :).
OdpowiedzUsuńObserwuję bloga :) Marlena Soja
na fb Marlena Remigiusz Soja
Hu hu ha! Zima wcale nie jest zła :)
OdpowiedzUsuńPo pierwsze...
Kiedy sypnie śniegiem - to jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki - znikają z pola widzenia pety, psie kupy i śmieci.
Po drugie...
Kiedy Pan Celsjusz zaszaleje z MINUSEM to mamy pretekst żeby się poprzytulać i okazać więcej czułości swoim bliskim :)
Po trzecie...
Klimatyczne spacery! Ten skrzypiący pod nogami śnieg, wszystko ubrane w biały puch i ta niesamowita świeżość powietrza
Po czwarte...
Jak przyjemnie jest wrócić zmarzniętym do domu i zaparzyć sobie ciepłą herbatę z miodem i cytryną albo przyrządzić rozgrzewającego grzańca :)
Po piąte...
Nie ma uprzykrzających życie gryzących komarów, bzyczących much i innych paskudztw
Po szóste...
I można na moment odpocząć od depilacji ;)
Po siódme...
Łatwo można robić zakręty na ręcznym ;)
Po ósme...
Jak zepsuje się lodówka można zawsze ratować się parapetem albo balkonem ;)
Po dziewiąte...
Magiczny okres świąteczny , potem witanie Nowego Roku i jeszcze karnawał
... i po dziesiąte
Zimowe atrakcje: kulig, sanki, narty, łyżwy, budowanie iglo albo lepienie bałwana
I jak tu nie uwielbiać Pani Zimy :D
Bloga obserwuję jako Agnieszka Kolesińska
FB https://www.facebook.com/profile.php?id=100002344718145&ref=tn_tnmn
Hmm... a ja mam mieszane uczucia :)
OdpowiedzUsuńLubię zimę, bo ponieważ... pomimo swoich dwudziestu paru już latek, wciąż uwielbiam lepić bałwana i rzucać się śnieżkami z Moimi Najbliższymi! Uwielbiam też nacierać komuś policzka, to takie słodkie! :D Co jak co, ale zawsze ogromnie cieszy mnie ten "pierwszy śnieg" i ubolewam, gdy nie ma go na Święta Bożego Narodzenia :( . Poza tym, to takie głupie, ale od małego lubiłam wsłuchiwać się w 'szelest' śniegu pod podeszwami kozaków :D Poza tym w tym roku sprawiłam sobie cudowny płaszczyk, w którym zakochałam się od pierwszego wejrzenia, a Moja Kochana Mama usztrykowała mi śliczną czapę i szal :) PS. Noski Noski - Eskimoski z Ukochanym Mężczyzną na mrozie czy też 'aniołki/orzełki' robione na śniegu potrafią być małymi, cudownymi chwilami w naszym życiu. Nie omieszkam też nie zauważyć pięknych, zimowych pejzaży :)
Nie lubię zimy, bo ponieważ... zdecydowanie nie motywuje mnie do treningów, chociaż tym razem NIE DAM SIĘ! przetrwałam jesień, przetrwam i zimę, a na lato będzie fugurka, jak ta lala :) Aktualnie jestem zawalona jakimś choróbskiem, tak więc strasznie strasznie, no ale to strasznie nie lubię mieć chorego gardła, zatkanego nosa i gorączki :/ O - nie lubię 'smarkotać' co zimą jest niestety nieuniknione - wtedy z pod noska ściera mi się podkład :P Najgorsze jest chyba to, że jestem strasznym zmarzluchem - od zimna trzęsę się, jak galareta, a moje dłonie i stopy przybierają kosmicznych kolorów i robią się lodowate :( Ostatnią minusową rzeczą jest chyba... moje nieudolne chodzenie po lodzie :D tak, nie umiem jeździć na łyżwach, boję się więc i lodu - nogi mam, jak z waty :D No i jeszcze trasy - drogowcy, jak zwykle przespali i zostali zaskoczeni ;) więc kto nie musi, niech stara się jak najmniej kierować autkiem ;)
pozdrawiam,
Dzięciołek (nietolerujący zimy :D)
Zima to znakomita okazja do zabawy,
OdpowiedzUsuńChoć nie widać na podwórku zielonej trawy.
A przecież można cokolwiek robić na śniegu,
Skakać, rzucać się śnieżkami, po prostu być w biegu.
Bo przecież aktywność fizyczna wpływa na samopoczucie,
I nie jest istotne to ,że nagle śnieg pojawi się w bucie.
Przed wyjściem na dwór wszyscy pijemy gorącą herbatkę,
Ubieramy odpowiedni kombinezon, rękawiczki, szalik i czapkę.
I dżdżownicę z wielkich kul śnieżnych budujemy,
By była ona jak najdłuższa, taką ją zrobić chcemy.
Lepimy wielkie kule śnieżne- takie jak na bałwana,
Ohh nie możemy się jej doczekać z samego rana.
A następnie te kule ze sobą jedna za drugą łączymy,
I długą wijącą się gąsienicę tworzymy.
Zawsze te zawody robimy z sąsiadami,
I jest fajna rywalizacja z tymi gąsienicami.
Dzieciaki jak i dorośli,
Pragniemy by te gąsienice/ dżdżownice były jak najdłuższej długości,
Ohhh ile to sprawia radości.
Dlatego celem mojej zabawy co do zimowej aktywności
Jest dobra zabawa i rozruszenie kości.
Zima to doskonała na tę zabawę pora,
Rozrusza się nią nawet największego domatora.
Kocham zimę bez dwóch zdań,
Na śniegowe zabawy zawsze chrapkę mam.
Bloga obserwuję jako: alice139
fb: Alicja Śnieżek